niedziela, 13 listopada 2011

wywiad

  • Dziennikarz: – Bokserki czy slipki?
    BJ: – Yyy... Żadne z powyższych.
    BJ: – Michael Jackson jest niebezpieczny
    Dziennikarz: – Co w Green Dayu jest niebezpiecznego?
    BJ: – Nasz zapach zapewne.
    BJ: – Spadłem ze sceny w Millwaukee... nie, to NIE było śmieszne. Tak se zleciałem i tyle.
    Dziennikarz: O czym wtedy myślałeś?
    BJ: – Miałem nadzieję, że nie złamałem nogi.
    Dziennikarz (do Mike'a i Trea): A co wy pomyśleliście?
    Tre: – Jaa.. nie zauważyłem.
    Mike: – Pomyślałem, pośpiesz się stary, nie gram dla nich cały dzień.
    BJ: Taa, traciliście dla mnie czas, co?
    Mike: Nawet jeśli się złamała, to co?
    BJ: Krwawiłem! Czułem się jak zbity pies! Ale tracili cenny czas, więc musiałem szybko się pozbierać...
    Tre: Inaczej byśmy Ci złamali drugą girę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz