niedziela, 13 listopada 2011

biografia zespołu

  • Trudno określić dokładną datę początku działalności zespołu, gdyż źródła różnie podają- od 1983 do 1987, jednak najbardziej prawdopodobną datą jest rok 1986. Green Day (pierwotnie Sweet Children) powstał z inicjatywy Billiego Joe Armstronga i Mikea Dirnta, którzy dorastali w małym miasteczku Rodeo w Kalifornii. Nie mieli łatwego dzieciństwa. Billie Joe urodził się w wielodzietnej rodzinie, jako najmłodszy z sześciorga rodzeństwa, w wieku 10 lat stracił ojca, który zmarł na raka przełyku. Mike natomiast kilkakrotnie zmieniał rodzinę zastępczą, gdyż jego biologicznej matce odebrano prawa rodzicielskie z powodu zażywania heroiny.

    Obaj poznali się w wieku 10 lat, potem chodzili do tej samej klasy w Pinole Valley High School. Nowi przyjaciele podzielali wspólne zainteresowania i miłość do muzyki, dlatego też postanowili założyć zespół. Początkowo obaj grali na gitarze prowadzącej, ale ostatecznie Mike postanowił przerzucić się na bas. Grywali w domu Billiego w weekendy jak i w normalne dni, po szkole. Jako perkusista nowo powstałego zespołu został John Kiffmeyer (Al Sobrante). Na początku działalności, występy zespołu ograniczały się tylko do knajpy, w której pracowała matka Billiego- Rod’s Hickory Pitt oraz sporadycznego grania na imprezach szkolnych. Mike początkowo mieszkał ze swoją adopcyjną matką, lecz z powodu jej problemów finansowych przeprowadził się do Billiego.

    Później usłyszeli o pewnym miejscu zwanym 924 Gilman, klubie znajdującym się przy Gilman Street założonym przez Tima Yohannana. Była to swego rodzaju „Mekka” dla punkowców. Nie uznawali w nim rasizmu, żadnych narkotyków czy alkoholu i co najważniejsze byli przeciwni dużym wytwórniom płytowym. Każdy zespół, który podpisał kontrakt z taką wytwórnią został uznany za zdrajcę i wroga.
    Gdy Sweet Children zaczęli grać w Gilmanie, na początku nie zostali zaakceptowani, gdyż ludzie uważali, że brzmią zbyt popowo w porównaniu do innych zespołów.

    Jedyną ważną rzeczą dla Billiego i Mikea było granie w Gilman. Jedyne co im przeszkadzało w robieniu tego co naprawdę chcieli to szkoła. „Chciałem grać w zespole i chciałem grać punka”- mówi Billie w ‘Behind the music’

    Zespół podpisał kontrakt z małą, niezależną wytwórnią The Lookout której właścicielem był Lawrence Livermoore na nagranie swego pierwszego singla 1,000 Hours, który wyszedł w kwietniu 1988 roku, wtedy zmienili nazwę na Green Day. W marcu 1990, wydali drugi singiel Slappy, a niedługo potem pierwszy album 39/Smooth zrealizowany kosztem zaledwie 650 dolarów. Billie wówczas porzucił szkołę dla muzyki. Zespół już znany jako Green Day stawał się coraz bardziej popularny i chciał w końcu pojechać w trasę, więc kiedy tylko Mike ukończył liceum wyruszyli w swoją pierwszą 45-dniową trasę koncertową po Kalifornii.

    Wydawało się, że wszystko idzie jak po maśle, zespół coraz bardziej cieszył się popularnością, ale niestety powstał duży problem. Al. Sobrante postanowił wyjechać na studia i tym samym opuścił zespół, który został bez perkusisty, co gorsza Billie i Mike nigdy nie dowiedzieli się o tym bezpośrednio od niego. Usłyszeli to przypadkiem od przyjaciółki, która mówiła im kto wyjechał na studia i wtedy wspomniała również o Johnie. Billie był wkurzony na perkusistę, że nie poinformował ich o swoich zamiarach. Właśnie to zdarzenie było najbliższe rozpadowi zespołu, ale na szczęście znalazło się jakieś wyjście z tej sytuacji. Lawrence Livermoore miał własny zespół, w którym pewien dzieciak o imieniu Frank Edwin Wright III grał na perkusji i postanowił „odstąpić” go świeżemu zespołowi. I w taki właśnie sposób Tre Cool dołączył do Green Day. Od listopada 1991 do stycznia 1992 grupa koncertowała po Europie. Dotarli nawet do Polski. „To była typowa niezależna trasa, mieliśmy tylko dwie gitary i werbel, reszta była pożyczona”- mówi Billie Joe dla Teraz Rock’a. A całą tą trasę podsumował po latach tak: „Myślę, że właśnie to doświadczenie zrobiło z nas zespół. Było ciężko. Daliśmy 64 koncerty w 3 miesiące.”

    17 stycznia 1992 na rynek trafił drugi album zespołu, Kerplunk sprzedany w 40,000 egzemplarzy, który być może był największym albumem w historii, nie tylko Green Day, ale również w historii samego punk rocka. Zespół wzbudził zainteresowanie u większych wytwórni, jednak oni sami nie byli przekonani do żadnej z propozycji jakie dostali, bowiem chcieli pozostać wierni i prawdziwi, ale po kilku miesiącach zdecydowali się porozmawiać z Reprise firmą działającą w ramach Warner Bross i podpisali z nimi kontrakt.

    Od tamtego momentu zarzuty sprzedania się zespołu spadły na Green Day lawinowo. Brian Zero z zespołu Siren zorganizował pikietę przed jednym z koncertów Green Day, która miała na celu namawianie fanów by zbojkotowali następny album grupy, ponieważ wielkie wytwórnie rozwalają scenę niezależną. Nie mieli już nawet wstępu do 942 Gilman, który był ich drugim domem, któremu zawdzięczają tak wiele. „Sprzedawać się oznacza pójść w muzyce na kompromisy, a tego nawet nie potrafilibyśmy zrobić. Wywodzimy się z kręgu punkowego i nadal szanujemy wiele wartości, które były z nami od początku. Ale nadszedł czas gdy Green Day stał się punktem odniesienia sam dla siebie.”- wyjaśnia Mike, na co Billie dodaje: „Jedyne o co nam chodzi to grac rock’n’roll, muzykę która przemawiałaby do ludzi. Wywodzimy się z kręgu punkowego ale nie biegamy po ulicach z tabliczką „Punk rock” na piersi. Proponujemy piosenki dla ludzi, którzy mają takie same ideały co my. Piosenki, które być może pomogą niektórym z nich pozbierać się do kupy i zobaczyć świat w innym świetle.”

    1 luty 1994 to data wydania kolejnego, 3 albumu Green Day- Dookie, sprzedanego w 15 mln egzemplarzy, na którym znalazł się pierwszy wideo-singiel zespołu „Longview”, który został nagrany w piwnicy domu, w którym mieszali. Album dość szybko przyciągnął nowych fanów i osiągnął niespodziewany sukces. W przeciągu 6 miesięcy osiągnął status złotej płyty.

    Zespół zaczął dostawać zaproszenia na różne imprezy, takie jak wręczanie nagród MTV.
    A w marcu 1995 Green Day zdobyli swoją pierwszą statuetkę Grammy w kategorii ‘The Best Alternative Music Performance’. W rankingu prestiżowego magazynu “Rolling Stone” Green Day triumfował w kategoriach “najlepszy debiut” , “najlepszy wokalista”, “najlepszy album”, “najlepsza okładka”.

    W 1995 ukazał się kolejny album, Insomniac. Pierwszy poważnie brzmiący album w dorobku zespołu, o wiele mroczniejszy i surowszy niż dotychczasowe płyty, a mimo to okazał się kompletną klapą wg krytyków i sprzedał się o wiele gorzej niż jego poprzednik- Dookie, bo tylko w 8 mln egzemplarzy. “Chcieliśmy nagrać album, który dla nas samych byłby ważny i zabrał nas tam, skąd pochodzimy i tak właśnie zrobiliśmy.”- powiedział Billie Joe. Reakcja fanów jak i krytyków na nowy album, spowodowała że Green Day się załamał, do tego doszły jeszcze zarzuty zdrady punkowych ideałów i utrata prywatności. Wyruszyli w trasę jednak po kilku miesiącach ją przerwał „Nie wiem, dlaczego… Czuje się przegrany. bycie na scenie przestało mnie bawić”- tłumaczy Billie Joe w jednym z wywiadów. Zespół był już nawet bliski rozpadu.

    Green Day jednak nie poddał się tak łatwo i w październiku 1997 powrócił z nową płytą Nimrod, która jest komplikacją pop-punku z akustyczną balladą- Time Of Your Life, która jest jednym z czterech singli promujących album. Nimrod jest bardzo zróżnicowaną i dojrzalszą płytą.

    Warning swą premierę miał 2 października 2000. Singlami promującymi były Minority, Warning, Waiting oraz Macy’s Day Parade. Płyta dość zaskakująca, utrzymana w pozytywnej tonacji zarówno muzycznej, jak i tekstowej. BJ: “To prawda, byłem wściekłym, pesymistycznym egomaniakiem. Kiedy przypominam sobie niektóre moje wczesne teksty, widzę ile w nich frustracji, a zarazem pustki. Moje życie było wtedy puste. Teraz próbuje wypełnić próżnie. Co nie znaczy że pozbyłem się całej złości, całego gniewu. Nauczyłem się jedynie, ze zamiast się wściekać, lepiej poszukać źródła tego gniewu i spróbować je usuwać. Uważam że człowiek sam wybiera, czy z młodego gniewnego przeobrazi się w starego zgorzkniałego skurwysyna czy pozostanie pozytywnie gniewnym.” Warning zaskoczył stylistycznie, co spowodowało niemałe “zdezorientowanie” wśród fanów. nie wszyscy przyjęli dobrze fakt że Green Day pokazał sie od jaśniejszej strony, a na albumie przeważają lżejsze dźwięki. Tré mówił: “Ta płyta ma dużo więcej barw niż poprzednie. Ma głębie i wiele warstw. Każda piosenka żyje na niej własnym życiem. Każda mogłaby być albumem samym w sobie. BJ dodaje: “Punk na zawsze pozostanie częścią mojego życia, ale nie zamierzam ograniczać sie muzycznie. Na Warning postanowiliśmy sprawdzić jak daleko możemy zajść. Sporo w życiu słuchałem Boba Dylana, Toma Waitsa, Bruce’a Springsteena i zawsze uważałem, że trzeba być otwartym - trzymać rękę na pulsie i wiedzieć, co dzieje sie dziś, ale tez interesować sie tym co było dawniej”. Trasę koncertowa zespół zaczął już przed wydaniem albumu, bowiem latem 2000 roku. Wtedy to skład koncertowy Green Day’a powiększył sie o gitarzystę Jasona White’a z The Influents. Jason White i BJ ponadto grywają razem w zespole Pinhead Gunpowder.

    Po wydaniu Warninga zespół postanowił zrobić sobie przerwę w nagrywaniu, jednak szybko zatęsknili za studiem i już w 2001 roku ukazała się składanka największych hitów Green Day ‘International Superhists’ oraz zbiór dotychczasowych teledysków na DVD i VHS ‘International Supervideos’, na co pojawiły się plotki, że zespół postanowił zakończyć karierę. Rok później światło dzienne ujrzał kolejny album przekrojowy zespołu ‘Shenanigans’, który składa się z b-side’ów i niepublikowanych wcześniej piosenek. Rok 2003 kończy się dość niespodziewanie dla fanów. Green Day wydaje album pod szyldem The Network, który stylowo podchodzi pod nową falę lat 80 z popowym wokalem.
    Podczas całej tej akcji Green Day zaprzecza jakoby mieli coś wspólnego z The Network, aczkolwiek nie jest trudno domyślić się, że jednak jest inaczej. Płyta nagrana dla żartu staje się numerem 1 na InterPunk.com oraz zostaje najgorętszą płytą miesiąca magazynu Rolling Stone.

    Zespół wrócił do studia, by nagrać kolejny studyjny album już jako Green Day, niestety cały przygotowany materiał na nową płytę, która miała nazywać się ‘Cigarettes and Valentines’ został skradziony ze studia. “Byliśmy mocno wkurzeni, ale ostatecznie wyszło nam to na dobre, bo udało nam się dotrzeć dalej niż zazwyczaj” – mówi Billie przyznając, że kradzież nagrań wkurzyła go tak bardzo, że na miesiąc wyjechał od rodziny. “Piłem sporo wina i wódki z tonikiem szukając rozwiązania. Kto wie, czy nie były to najbardziej owocne przemyślenia w moim życiu” – tłumaczy. Tre nie przykładał do kradzieży zbyt wielkiej wagi: „Mam tylko jedną prośbę do kogokolwiek kto ma te taśmy. Jeżeli to wydacie dajcie chociaż jakąś przyzwoitą okładkę”. Zespół szybko pozbierał się do kupy po tym przykrym incydencie i już 21 września wydał kolejny album ‘American Idiot’, który zaraz po Dookie okazał się najbardziej przełomowym albumem w dorobku Green Day. Niespełna dwa miesiące po premierze najnowszego krążka zespół był obecny na różnych ceremoniach przyznawania nagród i co rusz zgarniał jakieś statuetki.

    Zespół rusza w trasę i 7 czerwca 2005 przyjeżdża do Katowickiego Spodka na drugi od przeszło 10 lat koncert w Polsce, na którym Billie Joe powiedział: „Po raz pierwszy byliśmy w Polsce czternaście lat temu. Jesteśmy zespołem od szesnastu lat. Chciałbym wam podziękować za najlepszą pieprzoną trasę, jaką kiedykolwiek zagraliśmy”. Światowe tournee zespołu zamknął wydany w listopadzie 2005 komplet płyt DVD oraz CD ‘Bullet In A Bible’ z nagraniem koncertu, który odbył się 18 i 19 czerwca w Milton Keynes National Bowl w Wielkiej Brytanii, gdzie Green Day zagrał dla największej publiczności podczas jednego występu w swojej karierze. Koncert ten został uznany przez Kerrang! najlepszym pokazem na Ziemi.

    Zespół zaczął się również udzielać intensywniej w akcjach charytatywnych (z których znany był już oczywiście wcześniej), oraz przyłączył się do organizacji ochrony środowiska NRDC. We wrześniu 2006 roku wraz z U2 nagrali singiel z coverem piosenki The Skids „The Saints Are Coming”, a cały dochód ze sprzedaży przekazany został ofiarom huraganu Katrina w Nowym Orleanie, gdzie później Billie wraz z rodziną i Jasonem Whitem w ramach organizacji charytatywnej Habitat for Humanity pomagali odbudowywać zniszczone przez huragan domy.

    W 2007 nagrali cover Johna Lennona ‘Working Class Hero’ na potrzeby kampanii Save Darfur, który znalazł się na składance zatytułowanej ‘Instant Karma’. Tego samego roku wykonali motyw przewodni do filmu ‘The Simpsons Movie’

    Pod koniec 2007 zespół zafundował fanom powtórkę z rozrywki i powtórzył historię, gdy na rok przed wydaniem "American Idiot" z pomocą trzech muzyków wydali album "Money, Money 2020" pod nazwą The Network, kolejny poboczny projekt to Foxboro Hot Tubs, z którym 28 kwietnia wydali płytę w stylu garażowego rocka z lat 60. oraz wyruszyli w mini trasę głównie po Kalifornii.

    Podobno już od 2006 roku zespół pracował nad nową płytą, ale dopiero pod koniec 2008 roku fani dowiedzieli się konkretnych rzeczy dotyczących albumu. Po jakimś czasie na YouTube pojawiły się dwa filmiki z GD i producentem Butch'em Vig'em w roli głównej, pracujących nad brzmieniem nowego krążka. Pojawiły się plotki co do daty wydania nowej płyty, którym oczywiście zespół oficjalnie zaprzeczył. Wszelkie wątpliwości rozwiała informacja ze strony oficjalnej, która ostatecznie potwierdzała jedną z wielu możliwych dat. Dniem końca oczekiwania na płytę miał stać się 15 maja 2009 roku. W lutym 2009 oficjalna strona zespołu zamieściła fragment singla ‘Know Your Enemy’ promującego nowy album 21st Century Breakdown. Singiel ten wyszedł 16 kwietnia, a swą światową premierę w MTV miał 24 kwietnia.

    Album zawiera 18 utworów podzielonych na trzy akty: Heroes and Cons, Charlatans and Saints i Horseshoes and Handgrenades. Jest to opowieść o parze młodych ludzi: Christianie i Glorii. Niedługo po premierze płyta zajęła pierwsze miejsca na listach sprzedaży w czternastu krajach, aż w końcu uzyskała status złotej, jak i również platynowej płyty.

    Poza Know Your Enemy zespół wydał jeszcze trzy single: - w czerwcu 2009 "21 Guns", który osiągnął nieco większy sukces niż jego poprzednik i dostał 3 nominacje do MTV VMA, - "East Jesus Nowhere", który został wydany tylko w USA i Wielkiej Brytanii, - w październiku "21st Century Breakdown". Do każdego singla nakręcono teledysk, z czego East Jesus Nowhere jest kompilacją ujęć z koncertów trasy 21st Century Breakdown.

    Przed premierą płyty Green Day zagrał kilka koncertów w San Francisco oraz w Europie, bo jak stwierdził Billie Joe musieli popraktykować z zespołem.
    28 maja zespół zagrał kolejny przed trasowy koncert tym razem w Japonii, a 30 maja zagrał na gali rozdania japońskich nagród MTV VMA. W wakacje 3 lipca zespół ruszył w pierwszą od 4 lat światową trasę koncertową, a we wrześniu zgarnął nagrodę MTV za najlepszy rockowy teledysk oraz za najlepszą reżyserię i montaż.

    Powstał również musical oparty na utworach z albumu American Idiot, który wystawiany był od 15 września do 15 listopada w teatrze Berkeley Repertory. Posypały się kolejne nominacje, a w listopadzie zespół zgarnął nagrodę MTV EMA w kategorii "best rock" oraz nagrodę American Music Awards za "favorite alternative rock artist". W grudniu Green Day wydali musicalową wersję 21 Guns nagraną razem z obsadą musicalu AI.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz